Jaglane brownie z nadzieniem bananowym

ciasto z kaszy jalglanej
bezglutenowe ciasto z kaszy jalglanej

Kasza jaglana - o tym, że jest zdrowa, wiadomo nie od dziś. A jak podać ją tak, by zachwyciła smakiem? To już inna kwestia. Nie wszyscy są zwolennikami jej naturalnego jej smaku, jednak gdyby tylko dodać do niej kakao i nutę zdrowej słodyczy... W mgnieniu oka powstaje deser, któremu nie oprze się nawet największy sceptyk w dziedzinie zdrowego odżywiania! Jabłko, banan i daktyle stanowią przepyszne wypełnienie czekoladowego wypieku, do którego już po pierwszym kęsie chce się wracać nieustannie, niezależnie od tego, jak ciepło jest na dworze. Serdecznie polecam to ciasto - z powodzeniem można upiec je w większej formie, podwajając składniki. Jestem pewna, że nie zmarnuje się ani kawałek!


ciasto z kaszy jalglanej/1 duża porcja -2 porcje deserowe/
- 50g kaszy jaglanej
- 1 łyżka mąki kokosowej*
- 200ml wody
- 1 białko
- 1 łyżka kakao
- 1/2 małego jabłka
- 1/2 średniego banana
- 3 daktyle
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego

Kaszę jaglaną płuczemy najpierw w gorącej, a następnie zimnej wodzie. W garnku gotujemy wodę. Kiedy zacznie wrzeć, wrzucamy do niej kaszę i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem do momentu wchłonięcia przez nią wody. Tak przygotowaną kaszę studzimy**, a następnie mieszamy z mąką kokosową, cukrem, kakao i jogurtem. Białko ubijamy ze szczyptą soli, a następnie delikatnie łączymy z kaszą. Połowę masy przekładamy do lekko natłuszczonego ceramicznego naczynia. Banana i daktyle kroimy w kostkę i mieszamy z jabłkiem startym na tarce. Owoce układamy na pierwszej części kaszy, a następnie zakrywamy pozostałą kaszą. Wkładamy naszą zapiekankę do nagrzanego do 180*C piekarnika i pieczemy 25 minut. Podajemy lekko ostudzone.
*w tym wypadku można zastąpić zwykłą mąką lub zmielonymi wiórkami kokosowymi
**możemy zrobić to wieczorem lub użyć kaszy ugotowanej np. do obiadu
czekoladowe ciasto z kaszy jalglanej



Warzywne placuszki z buraków, cukinii i marchwii


Nietrudno zgadnąć - uwielbiam warzywa. Czy są takie, za którymi nie przepadam? Na chwilę obecną trudno mi to powiedzieć, bo chyba nie zdarzyło mi się w tej kwestii wybrzydzać. Lubiłam je odkąd pamiętam, a to za sprawą rodzicielki, która skutecznie zadbała o to, bym mogła się do nich przekonać. Pewnie dlatego też obiad bez warzyw to dla mnie abstrakcja, za to bardzo często pojawiają się u mnie placki na bazie rozmaitych warzyw. Swego czasu wypróbowałam połączenie buraka, marchwi i cukinii. Okazało się tak trafione, że nie mogłam zwlekać z zamieszczeniem tu przepisu.
Buraki można swobodnie nazwać jednymi z najzdrowszych warzyw - zawierają sporą ilość witaminy C, B1 i betakarotenu,  które poprawiają kondycję włosów, skóry i paznokci, a także wzroku. Zawarty w nich wapń, błonnik, potas, magnez, a także wiele innych składników, które przyczyniają się do polepszenia stanu kości, obniżenia ciśnienia, przeciwdziałania miażdżycy i poprawia wydajność w czasie treningów. Spożywanie także bogatej w witaminy cukinii wspomaga przemianę materii, a marchew jako silny antyoksydant, a także czynnik obniżający poziom cholesterolu oraz zapobiegający chorobom serca i nowotworom, stanowi dopełnienie całości.
Wierzę, że polubicie to zdrowe trio tak, jak ja. 

/6 placków - 2 porcje/
- 1 średni burak
- 100g marchwi
- 200g cukinii
- 1 duże jajko
- 3 łyżki mąki żytniej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki jogurtu Naturalnego Gęstego Bakoma
- 1/3 cebuli
- 1 ząbek czosnku
- sól, pieprz
- granulowany czosnek
- ostra papryka

Buraka obieramy ze skórki i ścieramy na tarce wraz z marchewką. Do osobnego naczynia ścieramy cukinię, którą następnie dokładnie odsączamy z nadmiaru wody. Czosnek i cebulę obieramy ze skóry i siekamy na w drobną kostkę. W misce miksujemy jogurt naturalny, jajko, mąkę żytnią i ziemniaczaną, a także przyprawy. Dodajemy warzywa i dokładnie łączymy wszystkie składniki. Na rozgrzanej patelni o nieprzywierającym dnie smażymy na średnim ogniu placki ok. 4-6 minut z każdej strony. Gotowe placki przekładamy na talerz i podajemy z sałatką, kaszą, ryżem lub pieczonymi warzywami. Ja zaserwowałam je z frytkami z selera i sałatą.

Lekko na lato - kokosowy deser z granolą w 5 minut


Im bliżej matur, przeprowadzki do Anglii, spotkań i tych wszystkich koncertów, tym bardziej ima się mnie kuchnia prosta. Prosta - nie znaczy jednak niezdrowa. Fast food czy pyszne, zdrowe jedzenie, które również nie wymaga wielkiego nakładu pracy? Wybór jest kwestią indywidualną. Proste może się okazać leniwe smażenie placków z cukinii, gotowanie polenty czy zapiekanie z ziołami wszelkiego rodzaju wszelkiego rodzaju warzyw, co ostatnio stało się moim zwyczajem. Przepis na dzisiaj zaprezentowane danie także nie należy do najtrudniejszych, co nie przeszkadza mu w zawładnięciu kubkami smakowymi każdego, kto go spróbuje. Śniadanie, a może deser? Sądzę, że ten jogurtowo-owocowy pucharek świetnie sprawdzi się w obydwu przypadkach. Delikatny jogurt wzmocniony nutą wanilii i kokosu, do tego słodko-kwaśne owoce, domowa frużelina oraz błyskawiczna, zdrowa granola z patelni

/1 porcja/
- 2 łyżki mleczka kokosowego*
- 100g truskawek
- 2 łyżki owoców w żelu lub ulubionego dżemu, powideł
- 1 łyżeczka miodu
- 2 łyżki płatków owsianych
- 1 łyżka płatków gryczanych
- 10g rodzynek
- 1 łyżeczka wiórków kokosowych
- 1/4 laski wanilii**

Jogurt naturalny mieszamy z mleczkiem kokosowym i ziarenkami z laski wanilii. Płatki owsiane i gryczane, a także wiórki kokosowe i rodzynki łączymy z miodem, a następnie prażymy na suchej, nagrzanej patelni teflonowej 4-5 minut. Truskawki myjemy i kroimy na cząstki. W pucharku układamy naprzemiennie: konfiturę, truskawki, domową granolę, jogurt, aż do wykończenia składników. Podajemy od razu lub po dodatkowym schłodzeniu w lodówce.
*w przypadku braku mleczka, można zastąpić je 2 łyżkami twarożku/serka naturalnego i dodatkową łyżką wiórków kokosowych
**można zastąpić cukrem/olejkiem/ekstraktem z wanilii