Jaglane naleśniki ze szpinakiem / Millet crepes with spinach

jaglane naleśniki
naleśniki ze szpinakiem

Lubicie kaszę jaglaną? Ja zdecydowanie za nią przepadam. Niezależnie, czy podawana na słodko czy wytrawnie, zawsze smakuje wspaniale. Przygotowałam z jej pomocą niejedną słodkość - chociażby babeczkę z czekoladowym nadzieniem, brownie, budyń, koksowy mus, szarlotkową zapiekankęjaglankę jogurtową czy placuszki, a nieraz serwowałam ją na obiad wraz z pieczonymi w ziołach warzywami, mięsem czy też tofu. Tym razem, za sprawą Smakoterapia, postanowiłam zrobić z niej naleśniki. Na początku, tak jak przy naleśnikach z kaszy manny, obawiałam się o to, czy uda się uzyskać z jaglanki odpowiednią na naleśniki strukturę. Niemniej - udało się, a co więcej: udało bez żadnego problemu. Naleśniki są delikatne, naturalnie o posmaku kaszy jaglanej. Bez wątpienia zdrowe, a do tego bardzo sycące. Wspaniale nadadzą się, kiedy zostało nam trochę kaszy z poprzedniego dnia, a także, gdy po prostu mamy ochotę na jakieś nowości w swojej kuchni. Co ważne, po te naleśniki spokojnie mogą sięgnąć osoby będące na diecie bezglutenowej. A szpinak? Szpinak to jedno z moich ulubionych warzyw. Łączenie go z pomidorami, czosnkiem i fetą być może nie należy do kulinarnych rewolucji, jednak jest moim sprawdzonym sposobem na pyszne danie, i tego się trzymam. Naleśniki z takim farszem to niebo w gębie - i mówię to nie tylko ja!

Naleśniki jaglane
/10 naleśników/
jaglane naleśniki- 300g ugotowanej kaszy jaglanej
- 8 łyżek skrobi kukurydzianej*
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżki oleju
- 1 jajko
- szczypta soli

Ostudzoną kaszę miksujemy z resztą składników na gładką masę. Masa powinna być nieco gęstsza od tradycyjnego ciasta naleśnikowego, lecz jednocześnie wciąż płynna. Odstawiamy ją na kilka minut. W tym czasie nagrzewamy lekko natłuszczoną olejem patelnię (polacam użycie oleju w sprayu). Na nagrzanej patelni smażymy naleśniki z obydwu stron do zarumienienia. Uwaga: naleśniki jaglane nie są tak cienkie jak tradycyjne naleśniki, co trzeba mieć na uwadze, wymierzając porcję ciasta na poszczególne naleśniki. Naleśniki delikatnie przewracamy na drugą stronę dopiero wtedy, kiedy nabiorą stałej konsystencji
*można zastąpić skrobią ziemniaczaną

jaglane naleśnikiNadzienie szpinakowe
/5 porcji/
- 450g mrożonego szpinaku
- 5 suszonych pomidorów
- 5 małych pieczarek
- 1 pomidor
- 150g sera feta
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka sosu sojowego
- pieprz, sól

Szpinak rozmrażamy na nagrzanej patelni. Kiedy będzie miękki, dodajemy pokrojone drobno czosnek oraz suszone pomidory, mieszamy. Następnie dodajemy pokrojone pieczarki i pomidora, ponownie mieszamy. Czekamy, aż warzywa będą miękkie. Wtedy dodajemy sos sojowy, pieprz i odrobinę soli (opcjonalnie). Zdejmujemy patelnię z gazu, dodajemy pokrojoną w kostkę fetę. Mieszamy. Tak przygotowanym szpinakiem nadziewamy naleśniki.

Brie, żurawina i guacamole - grillowane kanapki / Brie, cranberry and guacamole - grilled sandwich

grillowana kanapka z brie i żurawiną
grilled sandwich brie cranberry

Dużo się dzieje. O tym, że już dwa lata minęły od założenia Relish Meals, przypomniałam sobie kilka dni temu całkiem przypadkiem. Jak ten czas leci, prawda? Mi samej ciężko w to uwierzyć. 

Od końca maja czas przyspieszył - dwukrotnie. Wspaniali ludzie, praca, uniwersytet, na który się w końcu dostałam... Nie mogę narzekać na brak wrażeń. Słucham muzyki, a pijąc kolejną kawę, bawię się instagramem.

Nawiązując zaś do pracy - zdrowa żywność i niebanalne kanapki. O tym właśnie myślę, kiedy mam przed oczyma to miejsce. W końcu mam ku temu powody - takie przeznaczenie ma to miejsce. Zainspirowana potrawami, jakie tam przygotowuję, pokusiłam się o wypróbowanie w domu nowej kombinacji. Brie, orzechy i żurawina - połączenie znane i kochane przez większość miłośników tego sera. Mi zachciało się wzbogacić to trio kilkoma innymi składnikami, które zdecydowanie je ożywiły. Niezwykle zdrowe guacamole nie tyle służyło tu za smarowidło, co prawdziwe przełamanie smaku sera cytrynowo-pieprzną nutą. W tym wszystkim odnalazła się też rukola, której dziwnym trafem po prostu nie mogłam pominąć. Będę wracać do tego połączenia niezależnie od pory roku - w zimie przyjemnie rozgrzeje, a w lecie... W lecie, niezależnie od pogody, warto zastąpić niezwykle popularne zapiekanki z nadmorskich budek właśnie taką kanapką

/1 porcja/
- 2 kromki chleba pełnoziarnistego*
- 3 plastry sera brie
zdrowy lunch brie żurawina- 1 pełna łyżka konfitury żurawinowej
- 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich
- 1 łyżka guacamole
- świeża rukola
- sól i pieprz
*polecam też użycie chleba z żurawiną lub orzechami

Na chlebie rozprowadzamy guacamole, następnie nakładamy: ser brie, orzechy, żurawinę i rucolę. Dodajemy pieprz i sól do smaku. Składamy kanapkę. Grillujemy z obu stron na nagrzanej, uprzednio lekko natłuszczonej patelni. Przecinamy w pół. Podajemy na ciepło. 

/1 serving/
- 2 slices whole wheat bread
- 3 slices brie
- 1 tbsp cranberry sauce
- 1 tbsp chopped walnuts
- 1 tbsp guacamole
- fresh arugola
- salt and pepper
*I recommend cranberry or walnut whole wheat bread

Heat a skillet on medium. Spread guacamole on each piece of bread. Lay brie on one slice of bread. Next, add walnuts, cranberry sauce and sprinkle with a pinch of salt and pepper. Top with arugola. Place slice of bread on top and grill in skillet until bread becomes golden. Flip sandwich once, cover again with lid and cook until cheese melts and bottom piece of bread becomes golden. Cut in half and serve hot.
zdrowe śniadanie brie żurawina

Wegański lodowy pudding / Vegan ice pudding


Jedno z pierwszych skojarzeń ze słowem "lato"? Lody! Na patyku, w gałkach, zatopione w idealnie schłodzonej kawie - nigdy się nie nudzą! Tak naprawdę mogłabym je jeść nawet w środku zimy, jeśli tylko miałabym sposobność zrobić to, siedząc pod kocem i zarazem opierając się plecami o kaloryfer. Bo chociaż nie jem słodyczy, tak lody... One nigdy nie wydawały mi się specjalnie niezdrowe. A jeśli przygotujemy je samemu, możemy nie tylko w pełni kontrolować, co spożywamy, ale i dowolnie skomponować swoje idealne lody. Ja, choć od przyjazdu do Anglii rozkochałam się w wielu nowych, kupnych lodach, jednocześnie nie mogę przestać myśleć o tych - kokosowo-bananowych z nutą wanilii. Delikatne, odpowiednio słodkie, niezwykle kremowe. Przy okazji - wegańskie, bez laktozy i cukru. Osobiście uważam je za idealne pod każdym względem. Żeby nie zjeść ich tylko i wyłącznie solo, pokusiłam się o przygotowanie puddingu... Puddingu, który po prostu rozpływa się w ustach! Ma bardzo gęstą, kremową konsystencję, a chyba nie muszę nikogo przekonywać o tym, że kokos, wanilia, manna i rodzynki razem stanowią naprawdę zgraną kompozycję. Niemniej - tego nie można sobie tylko wyobrażać, tego trzeba po prostu spróbować! Gorąco zachęcam i zapraszam do zapoznania się z przepisami. 

Pudding
- 35g kaszy manny
- 3 gałki lodów kokosowo-waniliowych*
- 2/3 szklanki mleka roślinnego
- 1 łyżka rodzynek

Do gotującego się mleka wsypujemy kaszę manną, cały czas mieszając, by uniknąć grudek. Gotujemy całość na małym ogniu do zgęstnienia. Studzimy, a następnie dokładnie mieszamy lub zmiksujemy razem z lodami. Na sam koniec dodajemy sparzone wcześniej rodzynki. Podajemy z dowolnymi dodatkami lub solo od razu lub po dodatkowym schłodzeniu w lodówce.

Lody kokosowo-bananowe
- 1 puszka mleka kokosowego
- 1 dojrzały banan
- 1 łyżeczka syropu klonowego
- 1 laska wanilii

Banana miksujemy z syropem klonowym i ziarnami z laski wanilii. Schłodzone mleczko kokosowe ubijamy mikserem na bitą śmietanę, następnie dodajemy zmiksowany bananowy mus i dokładnie łączymy za pomocą miksera wszystkie składniki. Lody przekładamy do pojemnika, a następnie wstawiamy do zamrażarki na około 5 godzin.