Pieczona owsianka bananowa z toffi


 pieczona owsianka z bananem, kiwi i karmelowym budyniem
baked oatmeal with banana, kiwi and caramel pudding

Najlepsza pieczona owsianka, jaką zrobiłam do tej pory.
Poprawiła humor po wczorajszym dniu, który zaczął się kiepskim samopoczuciem, a skończył nieoczekiwaną wizytą na pogotowiu.
A wiecie, co jest zabawne? Wystarczyło, że nie mogłam znaleźć niemieckiej książeczki zdrowia i postanowiłam, że pojadę do najbliższej polskiej przychodni. Dostałam tam termin na... 12 kwietnia. Postanowiłam umówić się prywatnie na jutro. Skończyło się tym, że wylądowałam na niemieckim pogotowiu, gdzie potraktowano mnie serią zastrzyków rozszerzających płuca i oskrzela.
Ciekawa jestem, BARDZO ciekawa tego, w jakim stanie byłabym 12 kwietnia.

/1 porcja/
- 4 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki otrębów (u mnie pszenne i owsiane)
- 1 mały banan
- 1/2 szklanki mleka
- 1 owoc kiwi
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
+
1/3 szklanki mleka
- 1 czubata łyżeczka budyniu toffi
 - stewia

Płatki owsiane i otręby wymieszać, zalać zimnym mlekiem i odstawić, aby płatki wsiąknęły większość mleka. Banana rozmiażdżyć na papkę i dodać do miseczki z płatkami, wymieszać. 
W malutkim rondelku zagotować mleko, odlewając część do wymieszania z proszkiem budyniowym. Zrobić budyń i odstawić na chwilę. 
Połowę masy bananowo-owsianej przełożyć do naczynia żaroodpornego, dodać budyń i pokrojone kiwi, zalać resztą masy, a na wierzchu ułożyć ewentualne dodatki wedle preferencji. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200*C i zapiekać 25 minut.
 Rada: jeśli ktoś lubi bardzo słodkie wypieki, do masy 
owsianej może dodać jeszcze cukru. Mi w zupełności
 wystarczyła słodycz bardzo dojrzałego banana.

97 komentarzy:

  1. Pysznie może i tak, choć w związku z tą reakcją raczej nie do powtórzenia ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem? ;) Owsianka mnie nie uczuliła :P

      Usuń
    2. No właśnie teraz sobie uświadomiłam, że źle zrozumiałam ;p.

      Usuń
  2. polska służba zdrowia... eh, brak słów. Wracaj do zdrowia;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Służba zdrowia... brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie do wypróbowania! Jesteś mistrzynią pieczonych owsianek :)
    A co robisz w oczekiwaniu na upieczenie owsianki?

    Na całe szczęście wszystko dobrze się skończyło, pomimo zawodu na służbie zdrowia :) I oby więcej to się nie powtórzyło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, wszystko. Piję kawę, słucham muzyki, czytam coś, przeglądam blogi, czasem się maluję, o rany. ^^'

      Usuń
  5. polska służba zdrowia to jest jeden wielki żart, człowiek szybciej umrze niż w ogóle dostanie się państwowo do lekarza-.- na samą myśl o tym się denerwuję, bo ile zawsze jest z tym cyrku, to głowa mała.. a jak się teraz czujesz, lepiej już?:*
    dawno nie jadłam pieczonej owsianki i tak dzisiaj o niej myślałam, a przez Twoją to już tym bardziej nie przestanę, dopóki jej nie zrobię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest lepiej, chociaż jestem taka przymulona i ogłupiała. Ale... Przynajmniej nic mnie nie boli, nie mam duszności. :)

      Usuń
  6. wspaniała ;d musze sobie kupić taką forme !

    OdpowiedzUsuń
  7. Polskie leczenie, a może raczej nieleczenie... Bez komentarza.
    Ta pieczona owsianka wygląda naprawdę pysznie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie tylko w Polsce służba zdrowia pozostawia wiele do myślenia. Rejestrują na późniejsze terminy a gdy się wtedy przychodzi to pada pytanie " a dlaczego Pani tak późno przyszła? ". Bardzo dobrze, że przyjęli Cię od razu bo z tego co czytam to problemy z płucami? A z tymi nie ma żartów.
    Popieram! Jesteś mistrzynią w pieczonych owsiankach. Skoro mówisz że najlepsza to chyba zapiszę sobie przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemiecka służba zdrowia mnie w sumie nie zawiodła. Do nich się nie zgłosiłam, bo zgubiłam książeczkę zdrowia. Nie chciałam się godzinę tłumaczyć i po prostu myślałam, że w Polsce szybciej to załatwię. Okazało się, że i tak skończyłam na niemieckim pogotowiu :/

      Dziękuję Ci bardzo :* Mam nadzieję, że Ci zasmakuje, jeśli ją zrobisz. :)

      Usuń
  9. polska służba zdrowia? nawet nie trzeba komentować. ;)
    a śniadanie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Polskie realia wszędzie dopadną człowieka.. To jakaś kpina po prostu.
    Super ta pieczona owsianka, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jej.. piękna:) znaczy.. zapewne powala smakiem, ale wyglądem również!

    Matko.. To nawet za granicą kuleje nam służba zdrowia? Masakra..
    Całe szczęćie, że udało się zapobiec najgorszemu-wracaj do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemiecka służba zdrowia mnie w sumie nie zawiodła. Do nich się nie zgłosiłam, bo zgubiłam książeczkę zdrowia. Nie chciałam się godzinę tłumaczyć i po prostu myślałam, że w Polsce szybciej to załatwię. W Polsce nie udzielili mi pomocy, odsyłając na 12 kwietnia. Okazało się, że i tak skończyłam na niemieckim pogotowiu :/ Tam powiedzieli mi, że mam przychodzić następnym razem nawet bez książeczki.
      Czyli jednak zawaliła Polska...

      Usuń
    2. miałam na myśli polską-że naszą. Wiem, źle ujęłam!
      Ale grunt, że już dobrze;)

      Usuń
  12. Muszę spróbować kiedyś zapiec :) dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nigdy nie zapiekałam kiwi, bo bałam się, że zrobi się gorzkie... nie zmieniło smaku? :)
    jejku... widzę, że nieciekawą (choć to mało powiedziane) miałaś przygodę. Już wszystko w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardzo dojrzałe kiwi. Po zapieczeniu zrobiło się trochę bardziej kwaskowe, ale jednak dalej słodkie. Nie było niesmaczne. :)
      Lepiej, dziękuję :)

      Usuń
  14. Szczęście w nieszczęsciu zatem, że jednak Ci się 'udało'. A śniadanie w sam raz jako rekompensata za stracone nerwy..

    OdpowiedzUsuń
  15. pyszności.. z budyniem musiała smakować bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Boże, stan polskiej służby zdrowia jest przerażający O-o
    Dawno nie jadłam pieczonej owsianki, a ta bez dodatkowych dosładzaczy bardzo mi się podoba :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Polska służba zdrowia, niestety..... Brak słów. Ale śniadanie cud-miód ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, to nie ciekawie było.
    Smaczna owsianka. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Całe szczęście, że nie musiałaś czekać. Mam nadzieję, że już lepiej :)
    A owsiankę wypróbuję na pewno! :))

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda bardzo fajnie, a połączenie banana i toffi zawsze się sprawdza ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej, mam nadzieję, że już wszystko jest ok! ♥
    Ja miałam iść do kardiologa ale jak zadzwoniłam to powiedzieli że mam dzwonić dopiero w czerwcu żeby się zarejestrować -,-
    Uwielbiam pieczone owsianki! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie bd wypowiadać się na temat polskiej służby zdrowia, bo na to nie ma słów, to nie jest nawet śmieszne, to jest oburzające i tragiczne. Gdybym nie wylądowała w Holandii w szpitalu po ataku kamienii, w PL wciąż by się upierali, że to panująca jelitówka Ostatecznie trafiłam na dobrą pani doktor w PL, ale ogólnie mam złe doświadczenia z polskimi przychodniami.

    A owsianka cudowna! Jak tylko kupie odpowiednie naczynie, też sobie zrobię na śniadanko ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  23. owsianka wygląda fantastycznie, chętnie bym spróbowała!
    Dużo zdrowia Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. kolejny Twój przepis do wypróbowania :D Prezentuje się obłędnie!
    A służba zdrowia.. no cóż, nie od dziś wiadomo, że pozostawia wiele do życzenia

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety taka rzeczywistość szara z naszą służba zdrowia.. mam nadzieję że już w porządku u Ciebie :*
    Lubię to Twoje naczynie do zapiekania;) ale bardziej jego zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zrobię na pewno! :)

    I życzę Ci zdrowia!:*

    OdpowiedzUsuń
  27. O mniam :D Zapiekana z budyniem musi być genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda obłędnie, przepis zapisuje :)
    Ach, cudowna polska służba zdrowia. Terminy wizyt niedługo będą dalsze niż my jesteśmy w stanie przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  29. pyszne wygląda i pewnie pysznie smakowało <3

    OdpowiedzUsuń
  30. mmmm ale ja tu pyszności widzę ♥ mniam jestem zdecydowanie na tak!

    OdpowiedzUsuń
  31. o matko! a co sie stało (mam na myśli ze zdrowiem) przykro mi :/ niestety publiczna służba zdrowia w Polsce jest, krótko mówiąc, do kitu.
    A taka owsiankę zjadłabym napewno, toffi <3

    OdpowiedzUsuń
  32. a może tak jeszcze wmieszać posiekane krówy ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. ojej, mam nadzieję, że twój stan zdrowia jak najszybciej się poprawi! kuruj się takimi pysznymi śniadaniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. o jejku , pycha !!! pieczona owsianka o tym smaku *-* obłędnie smaczne śniadanko ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo, zgrałyśmy się dzisiaj z pieczonymi owsiankami :) Jejku, u Ciebie to pieczony ideał owsianki. Tak myślę.

    Polska służba zdrowia (o ironio), widzę, że zawsze bardzo godna polecenia, haha, o tak...

    OdpowiedzUsuń
  36. pieczona owsianka!!! super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nic nie mów o polskiej służbie zdrowia... Dobrze, że pomogła niemiecka.

    A śniadanie zasłużone, rozgrzewające, idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. rozumiem, że cała sytuacja miała miejsce w Niemczech? czyli nie tylko nasza służba zdrowia ma takie opóźnienia... ech, straszne.
    A owsianka cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a rzeczywiście napisałaś polska przychodnia... no to wcale mnie ta sytuacja nie dziwi. Ja kiedyś poszłam w okolicach 15:00 do swojej przychodni. Wielkim wyczynem było to, że w ogóle zwlokłam się z łóżka, bo miałam ostrą grypę żołądkową. Wtoczyłam się przed okienko, a Pani mi powiedziała, że rejestracja już nieczynna na dziś. Spytałam, czy moze mnie wpisac na jakikolwiek dzien, bo nie wiem czy dam radę ponownie się tu pojawić. A ona mi na to, ze mam sobie przyjść kolejnego dnia z rana i osobiście się zapisac. Ledwo stałam na nogach, ale myślałam, ze ją uduszę. :D Ostatecznie na odchodne spytałam, czy trzeba im przed tą ladą skonać, aby łaskawie kogoś przyjęli i poszłam do domu.

      Usuń
    2. Ojejku, to Ty też byłaś biedna... :( Ci ludzie są kompletnie bez rozumu, bez serca. Brak słów na to wszystko. :(

      Usuń
  39. ta pieczona owsianka wygląda obłędnie :) mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem już wszystko w porządku

    OdpowiedzUsuń
  40. widziałam już dziś rano fotkę na FB, cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Przed wyjazdem 2kwietnia, muszę sobie zrobić taką wypasioną owsiankę na śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jakie to musi być pyszne :X

    www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. ach no tak , służba zdrowia ma często tego typu zatarcia,
    ale dobrze,że wszystko się skończyło na pozytyw. :)
    a śniadanko cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  44. No tak, ta nasza służba zdrowa to taki żart, tyle że mało śmieszny :/ Mam nadzieję kochana, że już się lepiej czujesz?
    Dogodziłaś dzisiaj sobie tą owsianką, idealnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest super, ale lepiej. Dziękuję :*

      Usuń
  45. Aj, az strach zachorowac i pomyslec ze mamy 21wszy wiek!
    Wypiek palce lizac :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Genialna! Muszę ją zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  47. Zgadzam się ze wszystkimi, Twoje pieczone owsianki są zawsze wspaniałe!

    Polska służba zdrowia jak zawsze spieszy do pomocy -.- Mam nadzieję, że już lepiej. Duuużo zdrowia koleżanko :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ja również życzę zdrowia! :D
    śniadanie przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  49. skoro mówisz, że najlepsza to wierzę na słowo:) zdrówka!!

    OdpowiedzUsuń
  50. O matko, trochę się podłamałam jak przeczytałam o tej całej sytuacji. Podsumowując, krótko i na temat: chora sytuacja, choć normalna- jak to na Polskę przystało.

    OdpowiedzUsuń
  51. pysznosci !!!!!!!!!!!!!!!takie sniadanka uwielbiam:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  52. Szukaj szybko tego zagubionego ubezpieczenia, bo jak widać w Polsce służba zdrowia jest... teoretycznie. Smutne, ale prawdziwe. Życzę zdrowia i wielu takich najlepszych owsianek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już je znalazłam :) Jak człowiek zobaczy, co go czeka w razie czego, od razu się mobilizuje...
      Dziękuję!

      Usuń
  53. O tak, wierzę że najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. polska służba zdrowia ♥
    nie dałam za dużo skórki, gorycz była bardzo subtelna

    OdpowiedzUsuń
  55. toffi i banan to raj dla mojego podniebienia. powinnam stworzyć osobny folder na Twoje przepisy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Jeśli to zrobisz, będę latać pod sufitem ;)

      Usuń
  56. WOW!!!!!!! na milion procent zagości na moim stole!:)

    OdpowiedzUsuń
  57. mmm, musi być pyszna:) kiedy ja wreszcie zrobię swoją pierwszą owsiankę?:P i zazdroszczę foremki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najszybciej! Sądzę, że na pewno ją polubisz :)

      Usuń
  58. genialna! kusi nie tylko smakiem ale i na pewno zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  59. oj kusisz pieczonymi owsiankami :)
    zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  60. jejka i już wiem, że ją zrobię :D a co do polskiej służby zdrowia to ja się wczoraj zarejestrowałam do lekarza, może nie powinnam się chwalić ile będę czekać, ale na 7 stycznia 2014 roku ;D

    OdpowiedzUsuń
  61. polska służba zdrowia...tragedia. na szczęście taka owsianka potrafi poprawić nastrój :) Życzę zdrowia i coraz więcej najlepszych owsianek:)

    OdpowiedzUsuń
  62. połączenie banana i toffi.. lepiej być nie może! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Super taka owsianka na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  64. To polską rzeczywistość nawet można spotkać w Niemczech;O ? Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej i nigdy więcej nie będziesz miała "przyjemności" trafiać na pogotowie:/
    A Twoja owsianka, jak zawsze, piękna i apetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby zapiec owsiankę z budyniem! Jest mocno wyczuwalny? Warstwa budyniowa łączy się z owsianą, czy stanowi jakby "odrębną" część? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowi odrębną cześć :) Wychodzi z tego takie ciastko z nadzieniem, które jest jak najbardziej wyczuwalne. Ważne jest tylko, żeby budyń nie był lejący się i raczej ostudzony, kiedy nadziewa się nim owsiankę.

      Usuń
    2. Zrobiłam, tylko że z budyniem waniliowym, bez kiwi, a górną część masy wymieszałam z masłem orzechowym- obłędna! Babeczka z nadzieniem :) Czekam na Twoje kolejne wypieki, bo jeszcze ŻADEN absolutnie mnie nie zawiódł ;)

      Usuń
    3. BARDZO się cieszę :) Nie wiem, co napisać - to po prostu wielka przyjemność, móc przeczytać taki komentarz. :)

      Usuń
  66. Zdaje się, że akurat mam wszystkie potrzebne składnik i zaraz zostaję sama w domu. Więc..do dzieła! :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Brakuje mi banana, ale mogę jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  68. biedna! ;*
    wracaj do zdrowia!
    brak słów na polską służbę zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  69. Aż mi kiszki marsza grają jak widzę takie świetne danie!!
    Jestem pewny, że dzisiaj to danie będzie moim deserem! Dzięki wielkie za taką inspiracje!!
    jemsobie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  70. Ale apetyczne zdjęcia! :)
    A co do służby zdrowia...ja też nie będę się na ten temat wypowiadać..;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Tak kusisz ciągle tymi zapiekanymi owsiankami, a ja nigdy nie mogę się zebrać by ją zrobić, zawsze wygrywa jednak ta gotowana :-)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.